A gdyby tak stworzyć proces rekrutacji od nowa?

15 lipca 2019

Wczoraj próbowałem sobie wyobrazić, że mam pełnię władzy w zakresie rekrutacji w Polsce. Czyli, że jestem architektem nowego ładu i mogę zaprojektować ścieżkę Kandydata i Rekrutera w naszym kraju. Co bym zmienił?

Zacznijmy od poszukiwania pracy. Jako Kandydat, chciałbym żeby Rekruterzy kontaktowali się ze mną wyłącznie w momencie, gdy propozycja zmiany pracy jest dla mnie faktycznie rozwijająca i ciekawa. Nie dla Rekrutera. Dla mnie. Dopasowana do moich silnych stron, odpowiadająca moim wymaganiom i wykorzystująca mój potencjał. Chciałbym też, żeby proponowano mi udział w procesie rekrutacyjnym w momencie, gdy czuję się niezadowolony z mojego obecnego miejsca pracy. Czyli innymi słowy, chciałbym żeby Rekruter znał mnie lepiej niż ja znam samego siebie 😊

Jako Rekruter, chciałbym raz na zawsze skończyć ze screeningiem i Direct Search’em Kandydatów. Idealną sytuacją byłoby, gdyby na rozmowach rekrutacyjnych pojawiali się tylko Kandydaci, z którymi warto rozmawiać. Którzy są rzeczywiście otwarci na zmianę pracy i chcą pracować w danej firmie. Chciałbym, żeby moja praca zamykała się na ocenie umiejętności Kandydatów spośród grona zaproszonych na spotkanie, a następnie selekcji najlepszego z nich.

Jest tu wielu Rekruterów, a podstawą do jakiejkolwiek zmiany jest wizja. Co Państwo zmieniliby w procesie rekrutacji, gdyby mieli taką możliwość A może wspólnie możemy poszukać i obmyśleć takie rozwiązania, które sprawią że nam wszystkim będzie łatwiej?

  • Udostępnij materiał: